Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art-journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art-journal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Warsztaty Scrap Glamour- fotorelacja :)

Pisałam w poprzednim poście o tym, jak istotnym i ubogacającym doświadczeniem są dla mnie każde warsztaty. Dziś relacja z warsztatów, które  były jak psychiczne SPA :) W niedzielę na Przystanku Twórczej Edukacji, w ulubionym kobiecym gronie scrapowałyśmy pod hasłem "Glamour": warstwowo, mediowo, kwiatowo i z błyskiem :)










Mnie udało się -drżącą ręką!- przykleić do pracy nadzwyczajną ilość papierowych kwiatów. Tę kwiatową rozrzutność zrównoważyłam paletą kolorów, która jest chyba, jak na mnie, subtelna i wyjątkowo skromna ;) Tak powstał pierwszy scrap dla Idy.




Późnym wieczorem w domu na fali warsztatowych emocji dokończyłam jeszcze instruktażową pracę z wcześniejszych warsztatów. Wyszła nieco chaotyczna, ale jednocześnie jest radosna i wiosennie kolorowa, lubię ją i pokazuję:




Kolejny warsztat dla kobiet w lutym, już dziś można zgłaszać chęć przybycia i pomysły na to czemu konkretnie miałby być poświęcony. Zapraszam :)

Przesyłam pozdrowienia!

wtorek, 4 czerwca 2013

Mediowo-kolażowe spa ;)

Niejednokrotnie przekonałam się, że pokrywanie papieru farbami, nadawanie mu faktury, oklejanie wycinkami z gazet, ot tak bez określonych intencji, bez konkretnego, praktycznego celu działa na mnie kojąco. A jeśli do tego doda się jeszcze przemiłe kobiece towarzystwo i ma się tak z trzy godzinki do dyspozycji, to to jest niemalże raj na ziemi, psychiczne spa, regeneracja, rekreacja i ogromna radość. 





Z farbą spływają na papier wszystkie kotłujące się w głowie myśli...
Malowałyśmy, chlapałyśmy, cięłyśmy, sypałyśmy brokatem i kleiłyśmy tak z dziewczynami w sobotę. Odpoczywałam od gwaru minionych godzin spędzonych z dziećmi i od napięcia wielu dni, wypełnionych pracą na już, na wczoraj, na zadany temat... Dobrze tak czasem odpocząć :) 


Na stole, po pracy...
 

Efekty moich poczynań takie oto:



Dziś znalazłam w jednym z pudeł kilka pustych antyram i oprawiłam w nie te dwa kolażyki. Nabrały szlachetności ;) Zachęcałam Was już kiedyś do eksponowania swoich prac, nawet jeśli wasz wewnętrzny krytyk śmieje się z tego pomysłu. Nie dajcie sobie zabrać ani pomniejszyć radości z tworzenia, celebrujcie swoją twórczość, cieszcie się jej owocami, podziwiajcie swoje dzieła. To kolejna lekcja, jakiej udzieliła mi moja Córka, przekazuję dalej, bo wierzę, że to ważne i cenne :) Innym razem napiszę o tym trochę więcej, Danusia zainspirowała mnie bowiem do napisania pewnego postu, mam nadzieję, że wkrótce będzie gotowy.

A tymczasem pozdrawiam Was serdecznie i ciepło! Radzicie sobie jakoś z tymi letnimi, czerwcowymi upałami, prawda? ;)

PS. Grześkowi serdecznie dziękuję za zdjęcia ze mną ;), także te piękne polaroidowe. Uli za odnalezienie mnie i przybycie z daleka ;) Izuniu, Marto i Kasiu, dobrze było z Wami potworzyć :)


czwartek, 25 kwietnia 2013

PaT i ja

W minioną sobotę w Wyszkowie miał miejsce II Mazowiecki Przystanek PaT. O tym, czym jest PaT, jaka jest jego idea możecie przeczytać tutaj. Ja podzielę się z Wami relacją z moich warsztatów scrapbookingowych i art-journalingowych, które tam poprowadziłam.

W sali chwilę przed warsztatami...



Ja w bardzo zacnym gronie prowadzących pozostałe warsztaty, na wielkiej scenie ;)


Warsztaty czas zacząć. Przedstawiamy się sobie, w grupie mam dziewczyny z całego Mazowsza! W ramach anegdoty powiem Wam, że prowadziłam zajęcia w sali od matematyki w mojej podstawówce :) Był moment, że myślałam, że może wrócę kiedyś do tej szkoły w roli pani od polskiego, nigdy jednak nie przewidziałabym, że pojawię się tu jako instruktorka artystycznych warsztatów. Miła niespodzianka. :)


W pierwszej części warsztatów robiłyśmy albumy. Każda z uczestniczek dysponowała identycznymi materiałami, albumy powstały jednak bardzo różne. 




Tu już część druga- pokazałam dziewczynom jak stworzyć bazę strony art-żurnalowej. Sama, malując farbami, nakładając gęste gesso, psikając mgiełkami bardzo się zrelaksowałam. Starałam się przekazać moim uczestniczkom, że istotny jest tu sam proces tworzenia, niezależnie od efektu- ta prawda coraz częściej dochodzi do głosu w mojej twórczości.




Przygotowałyśmy wspólnie plakat z sercem z naszych odciśniętych, kolorowych dłoni.Umieściłyśmy na nim hasło "Pasja uskrzydla"- mam nadzieję, że wszystkie dziewczyny miały okazję się o tym przekonać w trakcie warsztatu i całego dnia.


Trochę miłego, powarsztatowego bałaganu :)

 
My, razem: 


I nieco sztuki mimochodem powstałej. Na plakatach zabezpieczających stoły po sprzątnięciu wszystkiego ukazały się takie oto dzieła: 


I jeszcze raz wielka scena, prezentujemy efekty naszych działań na Gali Finałowej:


Tłumaczyłam na forum cóż to jest ten scrapbooking i art-żurnaling, nazwy brzmiały wszystkim bardzo egzotycznie :) 

Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkie moje drogie Uczestniczki! Było mi szalenie miło być z Wami i dzielić się moją pasją. Mam nadzieję, że choć część z Was udało mi się nią zarazić, albo przynajmniej skłonić do poszukiwań własnej :) Ściskam Was mocno!

A Was wszystkich pozdrawiam najserdeczniej! :)

czwartek, 19 lipca 2012

Art-żurnalowo

W zeszłym roku w swoim art-żurnalu robiłam czasem wpisy z tego, co zgarnęłam ze stołu po pracy. Lubię je oglądać- przypominają mi, czego w tamtym czasie najchętniej używałam, jakie lubiłam zestawienia kolorystyczne i motywy. 
Tworzę takie wpisy nadal, robię je szybko, bez zastanawiania się nad kompozycją, treścią i sensem. Wszystko jakoś tak samo się układa, a ja na koniec ze zdumieniem odkrywam znaczenia, których świadomie chyba bym nie wyraziła w takiej formie.

Macie ochotę zajrzeć do mojego pamiętniczka? :)
Dawno nic takiego nie pokazywałam, więc żeby nie było, że tylko tnę konwalie i niezapominajki (chociaż tnę, tnę, nawet dziś cięłam i zaraz jeszcze ciąć będę ;)) całkiem spora garstka mojej twórczości kolażowo-śmieciowej:










Zachęcam do spróbowania, jeśli jeszcze nie tworzyliście w ten sposób. Może na jednej stronie nie zmieści się cały bałagan z biurka, ale wszelkie ścinki za małe, żeby je zostawiać na później, a za duże i za "ładne", żeby je tak po prostu wyrzucić, na pewno dobrze się będą czuły w takich małych, spontanicznych formach. Warto przy tworzeniu odłożyć na bok  wszelkie reguły (że prosto musi być, że równo przyklejone, że kolory pasować muszą...), i dać się ponieść. Może Was też na koniec zaskoczy Sens, który się z gotowego dzieła wyłoni:).

Pozdrawiam ciepło!

niedziela, 10 kwietnia 2011

10. kwietnia 2011 In memoriam

Dziś mija rok od katastrofy, a pytań coraz więcej... Dręczy mnie to, obok istotnych spraw mojego osobistego życia również ta zaprząta moje myśli. I o tym mój dzisiejszy wpis art-żurnalowy:



[*]

niedziela, 27 lutego 2011

Strony artżurnaLOWE i herbata

Mam w zanadrzu kilka stron art-żurnalu jeszcze tu niepokazywanych.

Z ważnym pytaniem:


Z kolorystycznymi inspiracjami:


Takie dwie śmieciowe:


I taką, inspirowaną myślą ze słoika- w treści, 17. wyzwaniem M-A i tą pracą Pretty Arty- w formie.


Dodam jeszcze, że tło jest własnoręcznie zmalowane przez Danusię. Duma mnie rozpiera! :)

A poza tym zapraszam Was do udziału w herbacianej fotoGrze w Art-Piaskownicy.
Moja interpretacja tematu wygląda tak:


Obejrzyjcie koniecznie prace reszty dziewczyn z piaskownicowej ekipy, są naprawdę inspirujące i bardzo różnorodne.
Życzę zdrówka wszystkim tu zaglądającym, nas niestety dopadło choróbsko najgorsze tej zimy, takie co to na nie herbatka z sokiem malinowym nie pomaga wcale... Ale mimo wszystko zrobię sobie zaraz jeszcze jedną ;)
Do napisania niebawem!