środa, 8 września 2010

Z bałaganu

Przed przeprowadzką próbowałam trochę przetrzebić zalegające stertami zbiory gazet i papierów rozmaitych. W ramach tychże prób powstały, jak może pamiętacie, na przykład te kolaże. A potem także takie zakładeczki:Papierzysk wprawdzie przy tym jakoś znacznie nie ubyło, ale że zakładki użyteczne są bardzo i nigdy ich za wiele, nie ma co narzekać:)
Pokazuję je przy okazji słoikowej inspiracji z ostatniego piątku. A co by się mogło wyłonić z Waszego bałaganu?
Pozdrawiam słonecznie!

9 komentarzy:

  1. świetnie wykorzystane wzorniki!

    /swoją drogą ciekawam wielce barw ścian Twoich:)/

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsza i czwarta dla mnie naj, ale wszystkie są świetne i bardzo pomysłowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O, tak, siła niedpowiedzeń razem z dbaniem o dobre pomysły idą łeb w łeb. To jest super pomysł na radzenie sobie ze stertami gazet- mnie wystarczy, że jakis mały ścinek wykorzystam z grubej gazeciny, żeby mnie uwolnić od wyrzutów sumienia, że ja TYLKO przeczytałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo jakie fajne te zakładki! Kapitalne wykorzystanie rozmaitych kawałeczków. Szkoda tylko, że rzeczywiście niezbyt wiele w ten sposób ubywa :)
    I zdaje się, że mamy ten sam papier - taki liliowo-fioletowy w drobne białe kwiatysie. Bardzo lubię takie odkrycia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję, dziewczyny:)
    Cynko, ciekawe czy się zdziwisz? Ściany mam białe:) Żeby było więcej światełka w domu i żeby wszelkie kolorowe drobiazgi miały neutralne tło.

    OdpowiedzUsuń
  6. no to się zdiwiłam:)
    serio:)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione słowo! :)