Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 października 2012

Survivalowo- część druga

Jako że wczoraj włączyło mi się gadulstwo i uraczyłam Was wieloma słowami, dziś będzie możliwie krótko i treściwie. W punktach, a co! :)

Trzy proste rzeczy, które ostatnio pozytywnie wpłynęły na moją psychiczną kondycję:

1. Powrót do zarzuconego zwyczaju notowania, spisywania list "rzeczy do zrobienia" i odhaczania (jakże satysfakcjonującego!) wykonanych zadań.


Mój "program jesienno-zimowy" powstaje na kartach pięknego notesu wykonanego przez Anitę, otrzymanego od niej na krakowskim spotkaniu: 

 
2. Wywołanie zdjęć z wycieczek, spacerów i innych miłych wydarzeń, nie tylko tych najnowszych. 



Pomyślcie, kiedy ostatnio wywołaliście (wydrukowaliście u fotografa) Wasze zdjęcia z wakacji?
Moim zdaniem cała radość ze zdjęć jest wtedy, gdy trzymamy je w ręku, papierowe, konkretne, namacalne i wybrane spośród wielu :) Przedłużeniem tej radości może być zrobienie skrapa albo albumu, ale to już jak ktoś lubi ;)

3. Przejrzenie, uporządkowanie i oprawienie (wyeksponowanie) swoich ulubionych prac.



Przeniosłam w końcu swoje skrapy z szuflady i papierowego pudełka do dużego albumu z koszulkami ochronnymi. Oczywiście nie wszystkie, ale wybieranie tych najulubieńszych było bardzo przyjemne. A upakowany pracami album wertuję już chyba setny raz, jakby te skrapy nie były moje i jakbym ich nigdy wcześniej nie widziała :)  Myślę, że jeśli robicie inne rzeczy to też warto je jakoś wyeksponować, oprawić, uporządkować- szydełkowe szaliczki rozwieszone na wieszaku (ale dużo "sz" :)) mogą wyglądać fajnie, a biżuteria na ciekawym stojaku może okazać się fantastyczną dekoracją wnętrza. Oprawcie swoje dzieła, zasługują na to!:)

Miało być krótko, a wyszło jak zwykle...

Uciekam teraz ŻYĆ, poza komputerem :)
To jedna z lekcji, które wyniosłam z odwiedzin na blogu Joanny.

Dziękuję Wam za odwiedziny i czas, który poświęciliście, żeby to wszystko przeczytać.

Pozdrawiam gorąco!

wtorek, 23 października 2012

Jeszcze w atmosferze Craftshow

Z sobotniej imprezy w Krakowie przyjechał z nami pewien przystojniak. 
Stworzyła go Anita i na jej blogu (TUTAJ) możecie obejrzeć go w pełnej krasie i cudnej aranżacji.
Przystojniak był prezentem dla Danusi. Trudno mi było go oddać, ale przemogłam się;) 
Dowód poniżej :)

"Zamknij oczy, nie podglądaj!"


Testy...



I pełne zadowolenie!

Anitko, dziękujemy!!!

To jeszcze nie wszystko, co w temacie Craftshow chciałam napisać, ale znów skończył mi się czas, więc reszta innym razem. 
Tymczasem pozdrawiam Was ciepło!

piątek, 3 lutego 2012

Matrioszki po anamarkowemu :)

Oto i wspomniane wczoraj moje śliczne nowiusieńkie kolczyki, które niespodziewanie zupełnie i ku wielkiej mej radości przyleciały do mnie prosto z pracowni anamarko :)


Ano, dziękuję Ci bardzo za ten cieszący oczy, ale przede wszystkim serce prezent:*

A tutaj kolczyki w komplecie z pudełeczkiem i magnesem, które dostałam od Męża, to znaczy od Mikołaja, pod choinkę :)))


Matrioszka z pudełka spogląda na mnie z uśmiechem każdego ranka- pudełko pełni bowiem funkcję łazienkowego przybornika- a ja uśmiecham się do niej:) Magnes, wkrótce stanie się broszką, bo chcę mieć go częściej bliżej siebie. A kolczyki będą teraz moim absolutnym numerem 1 :) Przynajmniej do następnego anamarkowego projektu:)

Przyznacie, że róż w takim wydaniu może się podobać nie tylko małym dziewczynkom :)

Więcej piękności od anamarko TUTAJ. Również w sklepie Makowe Pole znajdziecie anamarkowe "co nieco", zapraszam.

Pozdrawiam gorąco na przekór tym syberyjskim temperaturom!

piątek, 1 stycznia 2010

Noworocznie

Nie zdążyłam w starym roku nadrobić kilku zaległości, w związku z czym wchodzę w 2010 rok z pewnym bagażem rzeczy do zrobienia i spraw do załatwienia... Liczę jednak, że uda mi się sprawnie z wszystkim uporać i wkrótce będę mogła skupić się na nowych projektach i ze świeżą pasją oddawać się kolejnym twórczym poczynaniom :) Bo planów, inspiracji i pomysłów mam wiele, obym tylko potrafiła zorganizować sobie czas na ich realizację.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia zorganizowałyśmy sobie w Art-Piaskownicy wymianę upominkową. Ja, z wielką tremą, przygotowałam prezent dla Mamuty:
Sama zostałam obdarowana przez Oliwiaen. Dostałam przepiękny datownik i zakładkę, bez której już nie wyobrażam sobie czytania!
Zdjęcie pożyczone od Autorki. Więcej na Jej blogu.
Przypominam, że jutro po południu wylosuję osobę, do której trafią cukiereczki. Można się jeszcze dopisać, jeśli ktoś ma ochotę, a nie miał okazji wcześniej.
Wszystkim, którzy mnie odwiedzają na Makowym Polu, życzę dużo miłości, obfitości dobrych doświadczeń, umiejętności cieszenia się każdym dniem w roku 2010! A Twórcom tego, by ich dzieła zawsze były prawdziwe, piękne i dobre.

poniedziałek, 8 czerwca 2009

Pozlotowo i dziękczynnie:)

Bardzo się cieszę, że mimo wahań i obaw różnych wybrałam się na zlot:) Spotkać w jednym miejscu tyle zdolnych, kreatywnych, a przy tym szalenie sympatycznych kobiet to naprawdę coś! Dziękuję za wszystkie rozmowy, te długie, szczere i otwarte (Cynko, Edit:*) i te trochę krótsze, wcale nie mniej miłe. Wspaniale rozpoznać w żywym człowieku tę wirtualną postać zbudowaną z kilku zdjęć, prac, komentarzy. Nieoceniona była również możliwość zobaczenia w trzech wymiarach, a nawet podotykania podziwianych na blogach papierowych dzieł.
Po powrocie, natchniona ;), oskrapowałam moje ukochane zdjęcie trzytygodniowej Danusi z Tatą.
Pierwsza próba na papierze z wyraźnym rysunkiem, stąd forma prościutka.
Było pozlotowo, teraz dziękczynnie.
W ostatnim czasie dostałam, z różnych okazji, kilka pięknych drobiazgów, za które chciałabym tu podziękować. Chronologicznie:
Śliczne pudełeczko z koronkami od Tores upolowane w PIFie:
Etui na chusteczki od Ani z Zielonego Wzgórza ( do kompletu z makowymi kolczykami, przy pomocy których lansowałam się na zlocie;)) :

Notesik na Danusiowe powiedzonka (a póki co, na jej migi:)) od UHK (dostałam jeszcze od Uli bardzo ładną kartkę, ale zapomniałam zrobić jej zdjęcie, no i sporo skrapowych dodatków:*) :

I na koniec prezent od Cynki:). Kilka dni temu dostałam od niej kartę, ale niestety makówka nie przetrwała pocztowego traktowania. Cynka podarowała mi zatem na zlocie zapasowe makówki, w pudełku po domino:
Dziękuję Wam bardzo, dziewczyny! :)
Pozdrawiam słonecznie wszystkich odwiedzających.